W życiu każdej kobiety są takie dni kiedy nie wie co do
czego nałożyć, albo w ogóle nie ma pojęcia w co się dziś ubrać. Mnie dziś
dopadł ten pierwszy przypadek.. Bardzo spodobały mi się moje nowe legginsy, a
że nad morzem było dziś w miarę ciepło, a ja dziś daleko nie wychodziłam, to
wiedziałam że mogę sobie na nie pozwolić. Problem pojawił się po chwili, kiedy
nic nie pasowało mi do założenia na górę.. Wtedy mój chłopak, lekko zły na to
że się ociągam rzucił krótko: „może ubierz moją koszule!” – i to była myśl!
Jego jeansowa koszula dopasowała mi się idealnie. Jaki z tego morał? Jeśli nie
wiesz co możesz dziś ubrać to po prostu nie kombinuj, a prędzej wpadniesz na
wyjątkową stylizację niż Ci się wydaje ;)
Dziś mam na sobie:
1)
wspomnianą koszulę mojego chłopaka – Chasin,
2)
czarne legginsy – Asos – 8zł,
3)
koronkowe szare rajstopy (pod legginsami),
4)
długie czarne buty – Rieker – prezent od Taty,
5)
często pokazywana – skórzana ramoneska,
Trzymajcie się ciepło!
świetny pomysł!
OdpowiedzUsuńkiedy nowy post?
OdpowiedzUsuńZaniedbałam ostatnio swój blog, ale niestety porządnie odchorowałam ... wracam już do sił i niebawem pojawi się nowy wpis! Pozdrawiam ;)
Usuń