Sobotni dzień był piękny! W Gdyni termometry pokazały 23
stopnie! Był to najlepszy czas na zdjęcie wszystkich okryć wierzchnich i
wyciągnięcie wygodnych butów na długą przechadzkę przed siebie ;)) Nie
dowierzając temu co widziałam za oknem, asekuracyjnie postawiłam na ciemne
kolory, by przyciągać więcej ciepłych promieni słońca. Najlepiej ostatnio czuje
się w połączeniu elegancji z wygodą. Takie zestawienia dobrze się sprawdzają przy
łączeniu pracy ze studiami, ale nie tylko. Wygoda odzwierciedlona w
szczególności w obuwiu pozwala nam przykładowo wysiąść dwa przystanki wcześniej
i wrócić spacerkiem do domu ;)) Dzięki czemu jeśli nie macie czasu na trening
czy większej chęci tego dnia, a pogoda Wam dopisuje, wydłużając nieco czas
powrotu (choć jeśli są godziny szczytu, to możliwe że wyprzedzicie nawet swój
autobus) łączycie przyjemne z pożytecznym!
Dziś mam na sobie:
- zwiewną
czarną bluzeczkę – Me – ok. 5zł,
- kwiecisty
żakiet – Richards – ok. 10zł,
- Nike –
prezent od Siostry więc cena nie jest mi znana ;)
- kopertówka
– 9zł.
Życzę Wam równie pogodnej i słonecznej niedzieli!!