czwartek, 4 grudnia 2014

PROSTA STYLIZACJA WŁOSÓW

Od marca, kiedy postanowiłam zaprzestać prostowania włosów po każdym myciu,  upodobałam sobie unoszenie włosów u nasady i podkręcanie ich końców. Pisałam już, w jednym z postów, na temat układania włosów na szczotkę z użyciem suszarki (http://favouritemaday.blogspot.com/2014/08/ukadanie-wosow.html). Aktualnie zmieniłam tę metodę.
Zależało mi na tym, by układanie włosów trwało jak najkrócej, a wciąż było efektowne. Ponieważ metoda na szczotkę jest pracochłonna i wymaga też nie mało czasu, postanowiłam wypróbować wałki samoprzyczepne.


Po umyciu i rozczesaniu włosów, czekam około godzinę, aż trochę podeschnął. Wtedy susze je, zarówno od góry jak i od dołu, ale nigdy pod włos! Przeczesuję dokładnie suche, nakładam piankę zwiększającą objętość i nakręcam wałki – tak jak widzicie to na kolejnych zdjęciach. Dlatego, że moje włosy są dość długie, gęste i grube, wałki przypinam od skóry wsuwkami (żeby się nie rozkręcały) i czasem od góry, jeżeli wezmę za grube pasmo i widzę, że się zsuwa. Następnie nastawiam suszarkę na wolny ale ciepły nawiew i 2x po około 10 sekund podgrzewam każdy z wałków. Jeżeli końce pozostałych włosów nie wygładziły się podczas suszenia, podprostowuje je lekko prostownicą ;)



Staram się potrzymać wałki przynajmniej z godzinę (z reguły zdejmuje je przed samym wyjściem). A o to efekt końcowy:


Życzę Wam miłego wieczoru!

2 komentarze:

  1. Twoje pomalowane brwi są straszne ;o Jakby ktoś ci coś nierówno przykleił nad okiem.. Sto razy lepiej wyglądają jak są naturalne, jak na foto z wałkami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie sama nie dawno zauważyłam, że nie potrzebnie je przyciemniam ;) dlatego już tego nie robię, a ostatnie zdjęcie jest akurat stare. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń