niedziela, 26 października 2014

MAŁA CZARNA

O tej porze roku na wierzch w szafie zawsze przekładam swetro-sukienkę. Jest to moja mała czarna w wydaniu jesiennym.








Mam na sobie:
1)      małą czarną (niestety z wyciętymi metkami firmy) ok. 10zł,
2)      ocieplane kozaki ok. 5zł,
3)      płaszcz Takko ok. 90zł,
4)      torebkę (firma również nie znana) ok. 15zł,
5)      grube, czarne rajstopy ok. 10zł.

Miłej niedzieli!

piątek, 24 października 2014

PIĄTKOWE POPOŁUDNIE

Piątek nie zaczął się zbyt ciekawie, ponieważ w bloku nie było ciepłej wody, a co za tym idzie i ogrzewania.. Dlatego mój chłopak, żeby poprawić mi humor, zaprosił mnie na popołudniową, ciepłą kawę w centrum miasta.  
Jak wiecie lubię wygodny styl w połączeniu z elegancją. Dzisiaj postanowiłam podkreślić swoją kobiecość dopasowaną sukienką. Co z tego wyszło, prezentuję Wam poniżej.



Mam na sobie:
2)      cieplutki bezrękawnik ALIBI za 19zł,
3)      prosta czarna sukienka za kolano, z długim rękawem – George ok. 2zł,
4)      botki na koturnie z CCC za ok. 190zł,
5)      skórzana torebka ok. 4zł,
6)      dodatkowo czarne rajstopy ;)
 

Miłego wieczoru!

środa, 22 października 2014

TANGLE TEEZER - OPINIA

Szczotkę Tangle Tezzer kupiłam ponad pół roku temu (na zdjęciach jej aktualny stan).

Włosy mam dość długie, grube i gęste. Niezależnie od tego, czy używałam odżywki do spłukiwania czy nie, miałam problem z ich rozczesaniem po każdym myciu, do którego używałam zwykłego grzebienia. Po przeczytaniu kilku opinii na temat tej szczotki i obejrzeniu paru filmików na YouTube, postanowiłam dokonać jej zakupu. A oto moje spostrzeżenia:

Plusy:
+ rozczesywanie włosów jest mniej bolesne,
+ szczotka dobrze rozprowadza kosmetyki, typu serum, na włosach.

Minusy:
- włosy jak wypadały tak wypadają, jedyna różnica to, to że nie zostają w przeraźliwej ilości na szczotce, tylko "wysypują się" później w ciągu dnia,
- po rozczesaniu włosów szczotką i tak używam grzebienia, by zrobić prosty przedziałek (szczotką jakoś mi nie wychodzi),
- brak znaczącego wpływu na kondycję włosa,
- cena szczotki w porównaniu do efektów za wysoka, warto więc poszukać alternatywy ;)


Jeśli znacie dobrą alternatywę dla tej szczotki koniecznie się ze mną nią podzielcie!

niedziela, 19 października 2014

JESIEŃ W KOLORACH

Długo czekałam na słoneczny, ciepły dzień tej jesieni. Lubię tę porę roku właściwie tylko dlatego, że drzewa pięknie ubarwiają otaczającą nas rzeczywistość. Szkoda tylko, że to zjawisko szybko się kończy, a dalsza część jesieni nie wygląda już tak kolorowo.
Dlatego, też dzisiejszy niedzielny spacer skończył się w pobliskim parku ;)


Mam na sobie:
1)      ramoneskę – Vero Moda ok. 40zł,
2)      sweter Atmosphere ok. 2zł,
3)      spodnie Levi’s – prezent od Sis ;)
4)      buty – Tamaris ok. 10zł,

 
5)      torebka – firma nie znana, ok. 12zł,
6)      kilka srebrnych bransoletek.






Wydaje się, że tej jesieni wygodny, prosty look ma największe wzięcie i jak wiecie i widzicie, jest najłatwiejszy do osiągnięcia ;)

Pozdrawiam Was gorąco!

środa, 15 października 2014

GULASZ Z KURCZAKIEM

Kiedy nie mam pomysłu na obiad i tak naprawdę nie chce mi się spędzać za dużo czasu w kuchni robię gulasz z kurczakiem.

Potrzebne składniki:
1)      pierś z kurczaka,
2)      puszka kukurydzy,
3)      puszka czerwonej fasoli,
4)      puszka groszku,
5)      pesto pomidorowe,
6)      przyprawa do kurczaka,
7)      kostka warzywna,
8)      olej do smażenia.

Sposób przygotowania:
1)      pierś kroimy i przyprawiamy, ja zawsze mieszam zwykłą przyprawę do kurczaka z przyprawą pikantną ;)


2)      dlatego, że jest to danie jedno garnkowe (dzięki czemu mamy później mniej sprzątania po obiedzie), kurczaka smażymy na dnie garnka,


3)      jak kurczak się usmaży, zalewamy go wodą, z reguły 3 szklanki, to zależy ile dodaję składników i czy wolę by był bardziej płynny, czy jednak gęstszy ;)


4)      do gulaszu wrzucam kostkę warzywną i dorzucam odlane warzywa z puszek,


5)      kiedy gulasz zacznie się gotować dolewam pesto pomidorowe, ok. 3/4kartonika,
6)      jak się zagotuje, sprawdzam smak i ew. doprawiam lekko pieprzem.

Danie jest gotowe! Z podanej ilości wychodzą 3-4porcje.
Smacznego!

poniedziałek, 13 października 2014

SPACER Z TYGRYSEM

Pochmurna aura nie przeszkodziła mi w wyjściu na krótki spacer. Pomimo braku słońca jest dziś dość ciepło, dlatego mogłam sobie pozwolić na wyjście bez kurtki.




Mam dziś na sobie:
1)      sweter/tunikę – Layers za ok. 6zł,
3)      buty – Andrea Conti – ok. 12zł,
4)      kopertówka – F&F – 2zł,
5)      bransoletka – firma nie znana – ok. 4zł.




Nie pozwólcie by brak słońca wpłynął na Wasz dzisiejszy nastrój!
Miłego dnia!

czwartek, 9 października 2014

KAKAOWE NALEŚNIKI

Pogoda nie sprzyja poprawie humoru, dlatego dzisiejszy melancholijny poranek postanowiłam zacząć od czegoś sytego i słodkiego, co poprawia nastrój na sam widok!
Zrobiłam kakaowe naleśniki na słodko z Nutellą. Nie często mam ochotę na coś słodkiego, ale kiedy już poczuję taką chęć, to pozwalam sobie na 200% słodkości. Zaletą tego podejścia jest fakt, że w następnych dniach już nie mam ochoty nawet na cukierka ;)

Składniki na 3-4 naleśniki:
1)      1 szklanka mąki,
2)      0,5 szklanki mleka,
3)      0,5 szklanki wody,
4)      1 jajko,
5)      1 łyżka kakao,
6)      Nutella lub inna słodkość do posmarowania naleśników ;)

Sposób przygotowania jest prosty, jak macie swój ulubiony przepis na naleśniki to skorzystajcie z niego (miło mi będzie jak się ze mną nim podzielicie) dodajcie jedynie łyżkę kakao. Wszystkie składniki mieszamy i wylewamy porcjami na rozgrzany olej (na średnim ogniu żeby się nie spaliły).



Resztę kroków już znacie ;) jeśli również wybierzecie Nutelle do posmarowania naleśników, proponuję Wam spróbowania takiego naleśnika zarówno na ciepło (Nutella wtedy jest płynna), jak i na zimno (po wstawieniu do lodówki Nutella zgęstnieje) - osobiście preferuję tę wersję!



Czekam na Wasze kulinarne sposoby na jesienną chandrę!

niedziela, 5 października 2014

STYLIZACJA WŁOSÓW NA GORĄCO

Moje włosy są podatne na układanie, tak samo jak na wilgoć w powietrzu.. Przez kilka ostatnich lat prostownica była moim najlepszym przyjacielem, po każdym myciu i wysuszeniu włosów, sięgałam właśnie po nią. Ostatnie pół roku to czas kręcenia włosów na szczotkę. Zarówno pierwszy jak i drugi sposób  stylizacji włosów wymagał ode mnie doboru odpowiednich kosmetyków, zapobiegających nadmiernemu wpływowi wysokiej temperatury na ich kondycję.
Pierwszy  kosmetyk, który po części spełnił moje oczekiwania to Schwarzkopf Essence Ultime Crystal Shine Spray.



Plusy:
+ przyjemnie pachnie,
+ chroni włosy przed temperaturą,
+ włosy bardziej błyszczą,
+ nie skleja włosów,
+ szybko się wchłania.

Minusy:
- nie nawilża włosów.

Ponieważ nawilżone włosy łatwiej się układają i są mniej podatne na wilgoć w powietrzu, postanowiłam szukać dalej mojego idealnego kosmetyku i tak w moje ręce trafił John Frieda Frizz-Ease Heat Defeat Protective Styling Spray (mój Frizz-Ease niestety został w mieście rodzinnym, dlatego dzisiaj ponownie skorzystałam z Shine Spray i postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią na temat tej dwójki).


Plusy:
+ chroni włosy przed temperaturą,
+ nawilża włosy,
+ nie skleja włosów,
+ szybko się wchłania.

Włos nawilżony nigdy nie będzie matowy, dlatego nie wymieniałam osobno nabłyszczania włosów.
Jeżeli chodzi o cenę obu kosmetyków, pierwszy kosztuje ok. 20zł, drugi ok. 40zł. Objętościowo Frizz-Ease jest prawie dwukrotnie większy od Shine Spray (177ml do 100ml), co sprawia że cenowo wychodzą podobnie.
Dlatego, jeżeli miałabym Wam polecić któryś z nich to na pewno będzie to Frizz-Easy!!! 

Czekam na Wasze opinie ;)

PROJEKT-REALIZACJA

W tym roku akademickim, wraz z moim chłopakiem, wynajęłam poniekąd pustą stancję. Plusem tego na pewno jest niższy czynsz dla właściciela, czy brak/niższa kaucja za mieszkanie. Kawalerka ma około 40m² - w tym: łazienka, kuchnia, mały pokoik i „duży” pokój.
Dzisiaj przedstawiam Wam „duży” pokój. Szczęśliwym trafem, bo inaczej chyba nie mogę tego nazwać udało mi się znaleźć używane meble, tworzące komplet za 60. Nie znałam wtedy wymiarów tego pokoju, podałam je „na oko” mojej Siostrze, która na co dzień zajmuje się m.in. projektowaniem wnętrz i dzięki temu bez kilkukrotnego przestawiania mebli znalazłyśmy idealne ich ustawienie! 


Jak widzicie brakuje jeszcze kilku szczegółów: dywanu, zegara (którego tarcze zegarową już mam, brakuje tylko, kwadratu który stworzy czerwone tło) i ramek ze zdjęciami/plakatami.
Większość z Was na pewno wie, że budżet studencki nie pozwala nam na realizację/zakup wszystkiego co byśmy chcieli, tak od razu. Dlatego te drobiazgi będę realizować pojedynczo. W najbliższym czasie planuję znaleźć „tło” dla mojego zegara ;)  

A tym czasem życzę Wam miłego wieczoru!

piątek, 3 października 2014

SZORTY DIY

Dzisiejszy dzień miło mnie zaskoczył! Termometry na podwórku wskazywały ok.20°C. Wiedziałam, że tego dnia muszę przypomnieć sobie o minionym lecie, dlatego postawiłam na szorty. Spodenki wykonałam po części sama, kupiłam używane długie marchewy za 1zł, przymierzyłam, zaznaczyłam linię cięcia i tak powstały szorty DIY (firmy DAVY’S).


Po za szortami, mam na sobie:
1)      ramoneskę – wspomnianą wczoraj (http://favouritemaday.blogspot.com/2014/10/kwiatki.html),
2)      cienki, zwiewny sweterek – Warehouse – ok. 4zł,
3)      trampki Ala Vans, również już pokazywane (http://favouritemaday.blogspot.com/2014/09/soneczna-niedziela.html),
4)      kopertówka – niestety wycięte metki.. – 6zł,
5)      biżuteria – ok. 20zł  wszystko.









Pozdrawiam Was gorąco!

czwartek, 2 października 2014

KWIATKI

Na dzisiejszy, popołudniowy spacer po pobliskiej okolicy nie zabrałam ze sobą żadnej torebki. Rzeczy, które bym do niej schowała ograniczyłam do minimum (telefon, chusteczki, klucze, pomadka ochronna) i dzieląc je na dwa, schowałam w kieszeniach ramoneski.




Elementy dzisiejszej stylizacji:
1)      wspomniana ramoneska – C&A - ok. 30,



2)      bluzka – Amisu – 2,40zł,
3)      jeansy – New Look – ok. 5zł,
4)      pasek, którego dwa KWIATKI były dopełnieniem dzisiejszej stylizacji – brak oznaczenia firmy – ok. 8zł,
5)      botki, które już raz prezentowałam (http://favouritemaday.blogspot.com/2014/09/chwila-relaksu.html),




6)      dodatkowo: naszyjnik pożyczony od Siostry, podwójna bransoletka – prezent od mamy, a także szeroka bransoletka – podarunek od mojego chłopaka ;)